Pozycje z etykietami ‘transsex story

07
lut
08

Fantazja, cz. II

Sen chyba trochę mnie zmorzył. Z przerażeniem spojrzałam na zegarek, po czym głęboko odetchnęłam z ulgą. Do mojej stacyjki pozostało jeszcze całe dwadzieścia pięć minut. A jednak dwadzieścia pięć minut to niewiele jak dla kogoś, kto musi w tym czasie zrobić się na bóstwo, lub przynajmniej jego pozór. Dziękowałam sobie w duchu za moją kobiecą naturę, za to, że wszystko zawsze mam dobrze przemyślane i zaplanowane.
Zdjęłam z półki moją wielką torbę i niewiele mniejszy plecak – jednak kobiecość ma swoje wymagania. Wyjrzałam na korytarz. Nie było nikogo, nikt się nie kręcił, żeby mnie zaskoczyć podczas małego make-up.
Na początek zdjęłam martensy, w których spędziłam całą podróż. Moje stópki odziane w gęste podkolanówki odetchnęły z ulgą i z radością przyodziały się w czarne, skórzane balerinki z kokardką, na płaskim obcasie. Martensy szybko ubiłam w torbie, jednocześnie wyciągając z niej kosmetyczkę ze wszystkimi moimi akcesoriami. Korzystając z kolejowego lustra szybko zawinęłam zalotką rzęsy, ale już ich pociągnięcie tuszem sprawiło mi nie lada problem. W końcu mi się udało, mogłam uwodzicielsko spojrzeć spod nieziemsko długich rzęs. Teraz przyszła nomen omen kolej na cienie do powiek, pomadkę i konturówkę – przeklinałam w tej chwili tych, którzy kładli takie wyboiste tory, i tych, co konstruowali takie nieamortyzowane pociągi, w których trans-dziewczyna ma problem, żeby zrobić sobie make-up, cholerni ignoranci.
Zamrugałam powiekami – chyba wyglądały dobrze. Usta zwinęłam w cmok – też chyba nieźle, pomyślałam – nie wyzywająco, ale w stu procentach kobieco i może w jakiś sposób erotycznie. Fluidu nie użyłam – wieczorem nie było po co. Pazurki miałam już zrobione na lekkie french manicure już przed wyjazdem, bo w pociągu i tak by nie byłoby jak tego zrobić, a french manicure mało rzuca się w oczy.
Spojrzałam na siebie siląc się na tak wiele samokrytycyzmu na ile było mnie w tej chwili stać. Musiałam sobie przyznać, że chyba wyglądałam dość dobrze. Czarna bluzeczka z długim rękawem, na nią zarzucona krótka dżinsowa kurtka, sztruksowe dzwony, balerinki… “Ekstra” – pomyślałam. Wyciągnęłam z głębin kosmetyczki mój ulubiony flakonik – J’Adore Diora, mgiełka perfum owiała mnie czyniąc mnie jeszcze bardziej kobiecą. Spojrzałam na buteleczkę z likierem ziołowym… “Nie”, pomyślałam – cokolwiek ma stać się dziś, niech stanie się przy pełnym udziale mojej świadomości. Czułam się mimo wszystko popieprzenie seksownie – bałam się tego, co miało się stać tak, że aż żołądek miałam w gardle, ale uczucie ekscytacji było silniejsze.
Według rozkładu pociąg za pięć minut miał być na stacji, więc nie pozostało mi wiele czasu na zebranie moich obfitych bagaży.

31
sty
08

Fantazji część I

Jest upalny, czerwcowy wieczór, siedzę sama w drugiej klasie pociągu osobowego jadącego od jednej mieściny do drugiej. Jestem nieco nerwowa, w końcu dziś dla mnie wielki dzień, dzień, który może zdecydować o mojej przyszłości, o całym moim życiu. Atmosfera wokół mnie jest senna, nawet otyły, wąsaty konduktor skasował mi bilet nie zwracając na mnie najmniejszej cząstki swej cennej uwagi. Dzięki niemu poczułam się nieco pewniej, chyba zna wszystkich pasażerów na tej trasie, a skoro nie zaszczycił mnie swoją uwagą, to muszę wyglądać w sposób nie rzucający się w oczy dla przeciętnego obywatela. Ciekawa jestem tylko, co sobie o mnie pomyślał, może wyglądam jak dobra wnuczka jadąca odwiedzić chorą babcię na wsi, lub studentka wracająca na weekend do domu? Nieważne. Grunt, że nie zwrócił uwagi.
Zmęczenie wielogodzinną podróżą, rozpierające mnie emocje, dawały znać już znać o sobie. Wraz z zapadającym na dworze zmierzchem i mijanymi kolejnymi zapyziałymi stacyjkami robiłam się coraz bardziej senna, co chwilę przecierałam oczy by nie usnąć i nie przegapić jednej z nich, tej, na której może moje życie się zmieni na lepsze lub co bardziej prawdopodobne – na gorsze.




Chwilowe motto

- To chłopiec czy dziewczynka?
- Nie uważasz, że jest trochę za wcześnie na przypisywanie ról społecznych?

"Sens życia wg Monty Pythona"

 

Maj 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kontakt ze mną

Google Talk, Jabber, AQQ, Gajim, GG Lite, Spik i cała reszta XMPP'owej menażerii:
Jabber XMPP GTalk dorotatvjabber.org

Uwaga! Powyższe nie jest adresem email, tylko ID Jabbera! Adres email znajduje się poniżej.

Aktualny adres email:
dorotatvcaress.com

Trochę więcej o mnie

Transka M2F.
Absolutna fanka butów. Zarówno tych zwyczajnych, codziennych, ale przede wszystkim nietypowych, "łóżkowych" i drogich.
Z dużym odchyłem w stronę prawdziwych nylonowych pończoch, gorsetów i stylu pin-up.

I love nylon stockings
I like to wear high heels
Usually, I wear ballet flats
Ballet stilettos are very sexy for me
I love to wear high boots
Usually, I wear stockings
I love fishnet stockings, pantyhose, bodystockings, pants... whatever

O blogu


pagerank 2

Ulubione marki

To nie to, żebym patrzyła na metkę. Jeżeli coś mi się naprawdę podoba, to kupuję i już. Ale przy niektórych mam swoje sprawdzone rozmiary, a do tego podoba mi się wzornictwo, no i wiem jaką jakość otrzymam.

asos atmosphere buffalo denim co. doc johnson dorothy perkins dr martens dunnes stores gatta heavy duty h and m killah leg avenue lux marilyn marisha miss sixty marks and spencer new look new yorker next nike pleaser usa puma ryłko primark - secret possessions skechers troll wrangler zara

Książki

No data found
Book recommendations, book reviews, quotes, book clubs, book trivia, book lists

del.icio.us


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.