Archiwum kategorii 'translife'

30
lip
09

Nowe statystyki

Rok i pięć miesięty temu, otwierając się na świat, zrobiłam pierwszy spis moich ciuchów. Dziś mija pewna rocznica, więc postanowiłam zrobić kolejny. Eeeech… Ta rocznica nie jest dla mnie przyjemna, powiedziałabym nawet, że bardzo nieprzyjemna ale co mam zrobić? Jest i już. Co się stało, to się nie odstanie, ale takie porządki i liczenie ciuchów, to zawsze jakiś sposób na oderwanie myśli od minionych przykrych wydarzeń. Dzięki temu właśnie zbieram się jakoś do kupy. Jutro będzie lepiej. Zawsze tak było, teraz też będzie.

Przez najbliższe dni będę uzupełniać ten wpis, więc zainteresowane i zainteresowanych proszę  o obserwowanie tego wpisu.

Prawie półtorej roku temu miałam ich 35 par. Dziś przekroczyłam magiczną granicę 200 par. Tak. Naprawdę. Poważnie. Wiem, że trudno uwierzyć. Mam 202 (dwieście dwie) pary butów. Od baletek do tańca do lakierowanych kozaków na platformie, które sięgają mi do pół uda. Zajmują dwie szafy, całą powierzchnię na szafach i dużą półkę na buty. Dla najbliższych osób znajdą się jakieś foty.

Tak samo jak poprzednio, nie liczę rajstop, pończoch, zakolanówek, podkolanówek, skarpetek, stopek (nowość w mojej garderobie), bo jest ich także z 200 par, i nie mam tyle cierpliwości, żeby je policzyć.

23
lip
09

Cybersex

Czy Wy też miewacie poczucie, że niektórzy rozmówcy są tak jakby nieszczerzy?

Tak, to jest ta "gorąca osiemnastka", z którą się masturbowałeś....

Tak, to jest ta "gorąca osiemnastka", z którą się właśnie masturbowałeś....

23
lip
09

Goryle

W jednym z portali z ogłoszeniami dla trans trafiłam na taki wpis:

czesc potworki Strasznie tu niski poziom . Goryle wygladaja lepiej od was. Nikt zdrowo myslacy nie powinien zamieszczac fotek jesli wyglada jak goryl w szpilkach. Dobrze wam radze “goryle” dajcie sobie spokoj z anonsami bo to zalosne.

Wiecie co jest najgorsze? Ten ktoś ma rację.

05
maj
09

naprawdę wróciłam ;)

Być może kilka osób ma mi za złe, że w weekend się nie odezwałam na gg, ani nie dodałam nowego wpisu. Przepraszam, nie zdążyłam. Moje powroty to prawdziwe Powroty. Z toną ciuchów do prania, milionem wspomnień, tysiącem pomysłów, i mnóstwem innych rzeczy do zrobienia i przemyślenia. Nie było mnie dwa miesiące, a czuję się jak po powrocie z wyprawy dookoła świata.  Lub dookoła siebie. Jak kto woli.

Przez ten czas załatwiłam swoje sprawy rodzinne. Mam nadzieję, że raz na zawsze. Pewnie znacie to uczucie, kiedy niby nie trzeba czegoś robić, a jednak czuje się ten przymus. Bycie, przez dwa miesiące, niecałe 100 km od domu, w którym zostało moje prawdziwe ja, to była prawdziwa gehenna. Chyba tylko transki, czytające tego bloga,  zrozumieją ulgę, z jaką zrzuciłam moją drugą skórę i na nowo  mogłam  poczuć się sobą.

Codzienne czynności, jak pranie czy sprzątanie sprawiły mi tyle przyjemności, że nie da się tego opisać. Przez cały długi weekend doprowadzałam dom do porządku. Byłam tym naprawdę mocno zajęta. ;) Nawet ogrom paczek z ciuchami, które przemiła sąsiadka odbierała dla mnie od przemiłego listonosza nie wyrwał mnie z transu. Swoją drogą gdyby listonosz  był odrobinę młodszy i lubił transki, to kto wie… ^^

01
kwi
08

Samotność

Siedzę teraz zupełnie sama w pustym domu, otoczona ciuszkami, butami, biżuterią i kosmetykami. Jestem wydepilowana, wykąpana, nabalsamowana, świeża i pachnąca. Mam na sobie czarną, błyszczącą obcisłą bluzeczkę, sztruksową mini, pończochy samonośne i czarne baletki w szpic. Założyłam też koronkowy stanik i bardzo seksowne tiulowe, obcisłe szorty. Nie wiem po co. Towarzyszy mi wino i kot, czasami snujący się wokoło mnie.
Przed chwilą przeglądałam stronę z ogłoszeniami trans. Ciągle to samo: napaleńcy i oszuści.
A ja poszukuję kogoś wyjątkowego. Może mam za duże wymagania i szukam perły wśród kamieni, ale nie umiem sobie wyobrazić szybkiego numerku z napaleńcem, który następnego dnia pewnie nie odbierze ode mnie telefonu.
Na dzisiejszy wieczór pozostały mi marzenia. Tak, marzę czasami, że to wszystko robię dla kogoś, kto doceni, że ładnie pachnę, czy że jestem seksownie ubrana. Chwyci za udo czy tyłek, wbije językiem w moje usta, i będzie całował namiętnie pieszcząc dłońmi moje ciało… Podniesie mi bluzeczkę, przygryzie sutki… Pozwoli, by jego męskość urosła w moich ustach i da mi szczęście rozkoszowania się moją uległością i jego smakiem… Lub zadrze mi spódniczkę i będzie pieścił dłońmi i ustami moje pośladki, by w dogodnej chwili wtargnąć we mnie, gdy ja będę udawać, że się bronię, a tak naprawdę będę kręcić tyłkiem tylko po to, by dać mu większą rozkosz i poczuć lejące się we mnie ciepło…
Ale książąt z bajki, dla których można oszaleć, chyba nie ma, za to jest butelka wina i obojętny na wszystko kot.




 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Kontakt ze mną

Moje GG moje gg: 13078911
Czasami jestem niedostępna lub niewidoczna, ale zawsze odpowiadam.

Nowy, aktualny adres email:
dorotatvcaress.com

Trochę więcej o mnie

I love nylon stockings
I like to wear high heels
Usually, I wear ballet flats
Ballet stilettos are very sexy for me
I love to wear high boots
Usually, I wear stockings
I love fishnet stockings, pantyhose, bodystockings, pants... whatever

del.icio.us