Wspominałam sobie właśnie kiedy kupowałam pierwsze samonośne kabaretki……. to był dopiero obciach i porażka, popełniłam wtedy chyba wszystkie możliwe błędy, więc…
…dziś opisuję to, co przerobiłam na własnej skórze przez ostanie lata, no i może jakieś młode trans wyciągną z tego wnioski i nie popełnią tych błędów, które ja popełniłam. Żeby była jasność jak słońce, to na co dzień ubieram się unisex i do dziś nie zdobyłam się na zakupy kompletnie “en femme” chociaż niektóre znajome z mojego miasta nie mają z tym problemów, no i właśnie tej pewności siebie im trochę zazdroszczę, ale poradnik przeznaczyłam dla takich jak ja.
Główne motto: najdalej 15 minut po zakupie prawdopodobnie nikt nie będzie Cię pamiętał i będziesz tylko jedną z dziesiątek klientek tego dnia.
- Sklepy z odzieżą i bielizną
- zaufaj słowom jednej z moich znajomych, która prowadziła przez długi czas sklep z “lepszą” bielizną: “przynajmniej połowa klientów to faceci, którzy chcą wziąć coś fajnego dla swoich dziewczyn, żon czy kochanek i są zaje… niekumaci w temacie” więc nie jesteś stworkiem z innej planety
- tak więc na 99 procent nikt nie porówna Twoich wymiarów z tym co kupujesz
- jeśli mieszkasz w miejscu gdzie wiatr zawraca, psy zadami szczekają i wszyscy w okolicy są w stanie zrelacjonować Twoje drzewo genealogiczne do 3 pokolenia wstecz, to jedź na zakupy do najbliższego większego miasta bo w tłumie jesteś bardziej anonimowa
- zawczasu upatrz sklep, a najlepiej i towar, który chcesz kupić
- znaj swoje wymiary (wzrost, długość od talii w dół, biodra, talia, pod biustem, w biuście) i pamiętaj, że biustonosze rozciągają się przeważnie od 5 do 10 cm, a majteczki to w ogóle inna para kaloszy i zazwyczaj te od kompletu od biustonosza są dobre
- nie krąż przed sklepem niczym bandyta szykujący skok na kasę, po prostu – wchodź
- staraj się nie czerwienić i nie jąkać chociaż to może przynieść nieoczekiwanie dobry rezultat, który w swoim czasie nazwałam “efektem pomocnej dłoni”
- nie tłumacz po co to i dla kogo, a jeśli jakaś życzliwa ekspedientka zapyta, to pierwsza sensowna odpowiedź brzmi: “to dla dziewczyny” – wbrew pozorom to świetnie działa i zazwyczaj personel sklepu ze zrozumieniem i pobłażliwym uśmiechem pomoże Ci dobrać i wybrać
- najważniejsze: nie myl się przy wymiarach, np. mów: “ten biustonosz w rozmiarze 85C i do tego majtki do kompletu na 100 w biodrach bo moja dziewczyna taki rozmiar nosi” albo “ten pas do pończoch na 80 w talii” albo “te spodnie na 175cm wzrostu i 80 w talii”
- uwiarygodnij się biorąc paragon fiskalny, i pytając czy w razie czego możesz wymienić towar na inny rozmiar, bo nie jesteś pewna czy “prezent” będzie pasował
Ciąg Dalszy Nastąpi