Dziś powinnam była dodać nowy wpis, znaczy się ten zaległy, o ubieraniu się unisex który monotonnie rzeźbię przez ostatnie parę dni. Niestety, ale sytuacja społeczno-polityczna zmusza mnie do napisania czegoś z zupełnie innej bajki.
To nie to, żebym owczym pędem szła za trendami. Ci, którzy czytują bloga albo mnie jakoś lepiej znają doskonale wiedzą, że ów owczy pęd (pomijając niektóre aspekty mody) jest jak najbardziej przeciwny mojej naturze.
Jednakże tym razem chodzi o coś naprawdę ważnego, o wprowadzenie globalnej cenzury. Ha! Pomijam “piractwo”, bo każdy zdrowy na umyśle człowiek chyba zdaje sobie sprawę z tego, że tzw. “walka z piractwem” to raz, że jak walka biednego Don Quijote’a z wiatrakami, (bo od czasów mojej młodości pamiętam przynajmniej kilkanaście sposobów “piracenia”, ot chociażby warezowe FTP, mac’owy Hotline, Audiogalaxy, Kazaa czy eMule, a ostatnio BitTorrent czy serwery webowe w rodzaju Rapidshare) co prowadzi do prostego wniosku, że “piractwo” najwyżej zejdzie jeszcze głębiej w underground i żadne ACTA mu nie straszne, a dwa, że to tylko “zasłona dymna”, “działanie pod przykryciem” lub “fałszywa flaga”, która ma umożliwić kompleksową inwigilację obywateli. Na czym zwłaszcza nam, osobom “nie do końca przystosowanym społecznie” raczej nie zależy.
Dlatego będę dziś, 26 stycznia o 17:00 na poznańskim Rynku, gdzie wszystkich zapraszam, by pokazali swój sprzeciw przeciwko działaniom “rządu”, bo:
We are Anonymous, we are Legion.

Oczywiście w zachodnich mediach zmowa milczenia – jedyne co znalazłam: https://www.mail.com/int/news/europe/1003134-protests-polish-cities-copyright-treaty.html
Dziś już nie mam siły, więc jutro postaram się dokończyć wpis.
caress.com







0 Odpowiedzi do “Stop ACTA”