13
gru
11

trans opowiadania, trans porno i pisanie do szuflady

Przyznaję się, że wiele razy poszukiwałam dobrych opowiadań w tematyce trans. No i niestety, ale te, które znalazłam można podzielić na dwie, no… w sumie 3 kategorie: czysta pornografia, pornografia z odrobiną fabuły i opowiadania prawie w ogóle pomijające tematykę seksu.
Brak mi czegoś pośrodku. Życiowego. Czegoś jak harlequin tylko z odrobiną pikanterii. Akurat Harlequina to podałam tak dla przykładu (może dlatego, że lubię romantyczne historie), równie dobrze może być opowiadanie fantasy czy detektywistyczne, w którym leitmotivem jest transwestytyzm lub transseksualizm, ale za to takie, gdzie autor by potrafił wpleść wątek erotyczny tak, żeby stanowił tylko jeden z wątków, był dopełnieniem, a nie przesłonieniem całości fabuły.

W ogóle to dostrzegam olbrzymią różnicę nie tylko w ilości, ale bardziej w jakości między opowiadaniami polskimi a anglojęzycznymi. Zdecydowana większość polskich jest “as raw as fuck”, dosłownie. Z krótszym lub dłuższym zagajeniem pornograficznej akcji. Ta drobna reszta to te prawie aseksualne. Myślę, że i jedne i drugie są potrzebne, sama pisywałam i pisuję różne. Ale no sorry, ale większość tego na co trafiłam w polskim necie nosi wyraźne ślady szybkiej i jednorazowej masturbacji autorki/autora. Poza małymi wyjątkami, to zwykle brak w nich realizmu i budowania klimatu. Zwykłe rypanie, ewentualnie obciąganie. Może to podnieca podobnych autorom, ale może naprawdę istnieje grupa bardziej wymagających czytelników?

Nie postponuję polskich autorów, bo w anglojęzycznym necie też większość to opowiadania pisane pod wpływem buzujących hormonów, ale jednak trafiają się prawdziwe perełki, pisane pewnie tygodniami jak nie miesiącami. Z rozbudowaną fabułą, scenerią, niezłymi dialogami i czasami nawet z jakimś przesłaniem (nie będę ułatwiać, zainteresowani sami znajdą ten właściwy portal). A tego to w polskim necie ni hu hu.

Wiadomo, że wszystkim rządzi rynek, czyli popyt i podaż. Więc skoro od lat nie pojawia się nic bardziej ambitnego to znaczy, że jak na razie jest zbyt mało osób lubiących delikatną erotykę w klimacie trans. Dlatego wciąż piszę. Może nie najlepiej. Może brak mi warsztatu. No bo komu poważnemu dać do krytyki opowiadanie trans, żeby poprawiać swoje błędy? Więc na razie piszę do szuflady i czekam na popyt.

Ze słowem pisanym i tak jest lepiej niż z kinematografią. Dotychczas nie znalazłam niczego naprawdę dla siebie. No owszem, jest kilka niezłych filmów poruszających temat ale nic z tego czego bym oczekiwała: niezłej fabuły i delikatnej erotyki.
Tak jak geje mają swoje Brokeback Mountain, a lesbijki śliczną scenę z Chloe, Bound Wachowskich (Matrix) czy moją ulubioną “bajkę”, Fucking Åmål Moodyssona (do dziś robi mi się słabo podczas pocałunku dziewczyn w samochodzie z Foreigner – I Want To Know What Love Is w tle), tak dla nas, trans nie ma nic takiego….. No i owszem jest kilka niezłych filmów, jak The Wong Foo z Patrickiem Swayze… ale jednak bardzo brak mi czegoś w stylu Dirty Dancing z motywem trans.

No i na koniec kinematografia-pornografia.
Z mojego punktu widzenia, to nawet nie chce mi się rozwodzić nad tym jak bardzo żenująco niska jest jakość większości filmów. Aktorki wyglądające na ćpunki, z pryszczami na tyłkach, a i aktorzy nie lepsi. Obrzydzenie. Może to taka specyfika branży, ale scenki, które lubię od czasu do czasu obejrzeć, to mogę w przeciągu ostatnich 3 czy 4 lat lat policzyć na palcach obu rąk, może trochę więcej. No tak, jest kilka niezłych scen z Kimber James, Celeste, czy “zabytkowych” z Miriam Rivera, ale to i tak w większości nie to, czego oczekuję. Brak w nich geniuszu reżyserskiego Philipa Monda.
To na tyle.

PS
Tego posta pisałam na smartfonie przez parę dni, w drodze między pracą a domem, i dopiero dziś udało mi się go lekko poprawić i wkleić, więc wybaczcie mi błędy.


0 Odpowiedzi do “trans opowiadania, trans porno i pisanie do szuflady”



  1. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Chwilowe motto

- To chłopiec czy dziewczynka?
- Nie uważasz, że jest trochę za wcześnie na przypisywanie ról społecznych?

"Sens życia wg Monty Pythona"

 

Grudzień 2011
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Kontakt ze mną

Moje GG moje gg: 13078911
Czasami jestem niedostępna lub niewidoczna, ale zawsze odpowiadam.

Nowy, aktualny adres email:
dorotatvcaress.com

Trochę więcej o mnie

Transka M2F.
Absolutna fanka butów. Zarówno tych zwyczajnych, codziennych, ale przede wszystkim nietypowych, "łóżkowych" i drogich.
Z dużym odchyłem w stronę prawdziwych nylonowych pończoch, gorsetów i stylu pin-up.

I love nylon stockings
I like to wear high heels
Usually, I wear ballet flats
Ballet stilettos are very sexy for me
I love to wear high boots
Usually, I wear stockings
I love fishnet stockings, pantyhose, bodystockings, pants... whatever

O blogu


pagerank 2

Ulubione marki

To nie to, żebym patrzyła na metkę. Jeżeli coś mi się naprawdę podoba, to kupuję i już. Ale przy niektórych mam swoje sprawdzone rozmiary, a do tego podoba mi się wzornictwo, no i wiem jaką jakość otrzymam.

asos atmosphere buffalo denim co. doc johnson dorothy perkins dr martens dunnes stores gatta heavy duty h and m killah leg avenue lux marilyn marisha miss sixty marks and spencer new look new yorker next nike pleaser usa puma ryłko primark - secret possessions skechers troll wrangler zara

del.icio.us


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.