Archiwum dla styczeń, 2008

31
sty
08

Fantazji część I

Jest upalny, czerwcowy wieczór, siedzę sama w drugiej klasie pociągu osobowego jadącego od jednej mieściny do drugiej. Jestem nieco nerwowa, w końcu dziś dla mnie wielki dzień, dzień, który może zdecydować o mojej przyszłości, o całym moim życiu. Atmosfera wokół mnie jest senna, nawet otyły, wąsaty konduktor skasował mi bilet nie zwracając na mnie najmniejszej cząstki swej cennej uwagi. Dzięki niemu poczułam się nieco pewniej, chyba zna wszystkich pasażerów na tej trasie, a skoro nie zaszczycił mnie swoją uwagą, to muszę wyglądać w sposób nie rzucający się w oczy dla przeciętnego obywatela. Ciekawa jestem tylko, co sobie o mnie pomyślał, może wyglądam jak dobra wnuczka jadąca odwiedzić chorą babcię na wsi, lub studentka wracająca na weekend do domu? Nieważne. Grunt, że nie zwrócił uwagi.
Zmęczenie wielogodzinną podróżą, rozpierające mnie emocje, dawały znać już znać o sobie. Wraz z zapadającym na dworze zmierzchem i mijanymi kolejnymi zapyziałymi stacyjkami robiłam się coraz bardziej senna, co chwilę przecierałam oczy by nie usnąć i nie przegapić jednej z nich, tej, na której może moje życie się zmieni na lepsze lub co bardziej prawdopodobne – na gorsze.

30
sty
08

Ciuszkowe statystyki

Pierwsze ciuszki, jak większość z trans-dziewczyn znalazłam we własnym domu. Przyciągały mnie swoją magią już od trzeciej klasy podstawówki, kiedy to oczarowały mnie odziane w lśniące rajstopy nogi koleżanki z ławki przede mną. Od tego czasu w większości moich fantazji pojawiały się rajstopy, a z czasem też lakierowane buciki, cienkie bluzeczki i spódniczki. Najpierw były to marzenia o samych rzeczach, ale z biegiem czasu coraz bardziej pragnęłam mieć je na sobie, poczuć dotyk cienkiego materiału czy postukać o podłogę lakierkami. Pewnego dnia pojawiło się też pragnienie, by pojawił się ktoś, dla kogo mogłabym być dziewczyną…
Do czasu, kiedy nie znalazłam się w liceum, tłumiłam te myśli. Chyba było to głupie, bo gdy tylko pojawiła się okazja, to i tak poszłam za ciosem.
Pierwsza okazja trafiła się podczas wielkiego sprzątania (kiedy moi rodzice jeszcze byli ze sobą), i była bodźcem, bez którego nie wiem czy bym była tym, kim jestem teraz.
Mama kiedyś doszła do wniosku, że jej stare rzeczy zajmują zbyt wiele miejsca i rozpoczęło się przeglądanie szaf, szuflad, kredensów i wszystkich innych zakamarków w poszukiwaniu “śmieci”. Oczywiście mi przypadł zaszczyt wyniesienia tego majdanu na śmietnik. Moja natura jednak nie pozwoliła mi zmarnować tyle dobra nagromadzonego w workach. Nie mogąc zasnąć, z bijącym sercem czekałam do rana, aż zostanę sama w domu i będę mogła dobrać się do moich skarbów. Pamiętam jak dziś, kiedy z nerwowym oddechem przymierzałam każdy niezniszczony drobiazg. Nie nazbierało się tego wiele, ale miałam wreszcie kilka własnych par rajstop, satynowe figi, dwa staniki, naddarte nylony, śliski podkoszulek i pas do pończoch. Spędziłam chyba z godzinę w łóżku rozkoszując się dotykiem kobiecości i marząc o wszystkim i niczym.
Ten dzień mnie ośmielił, przełamałam się do wielu rzeczy, ale to już tematy na inne wpisy.
Teraz kolej na statystykę na dzień dzisiejszy.
sukienki: 6
spódnice: 3
spódniczki: 7 (w tym jedna ze sztucznej skóry)
dżinsy: 3 (jedne z zamkiem z tyłu ;) )
rurki: 4
krótkie spodenki: 2
sztruksowe dzwony: 3 (2 pary biodrówek)
rybaczki: 1
inne spodnie: 1
swetry: 2
bluzy, koszule: 5
białe, wyjściowe tiulowe bluzki: 2
kostiumy kąpielowe i gimnastyczne: 2
legginsy: 4
getry: 3
staniki: 3
stringi: 3
figi, szorty: 4
pasy do pończoch: 3
halki: 3
Rajstop, pończoch, podkolanówek i tym podobnych nawet nie policzę – ostatnio mam fioła na punkcie żakardowych, więc kupuję kiedy tylko mogę. ;)

kozaczki: 5 (2 na szpilce, 1 retro)
botki na szpilce: 1
botki retro na szpilce: 1
wyjściowe (do kostiumu, garnituru): 3
rzymianki: 1
sandałki na obcasie: 1
szpilki: 5
balerinki, baletki: 12 (3 na kaczuszce, 2 lakierowane, 1 szpic)
koturny go-go: 6.
Jak na 1,5 roku samodzielności, myślę, że to chyba nieźle. :) Szkoda tylko, że noszę to ciągle sama dla siebie…

25
sty
08

Witaj wielki świecie!

Blog Transki – czyli będzie tu co nieco o transseksualiźmie, transwestytyźmie i tym podobnych. Nie spodziewajcie się pornografii, bo jej tu nie będzie (no, może kilka linków), za to będzie co nieco o modzie i urodzie. Będzie dużo o blaskach i cieniach bycia “inną” dziewczyną w naszym pięknym kraju, o moich codziennych radościach i smutkach, no i o poszukiwaniu sensu życia. ;)




 

styczeń 2008
P W Ś C P S N
    lut »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kontakt ze mną

Moje GG moje gg: 13078911
Czasami jestem niedostępna lub niewidoczna, ale zawsze odpowiadam.

Nowy, aktualny adres email:
dorotatvcaress.com

Trochę więcej o mnie

I love nylon stockings
I like to wear high heels
Usually, I wear ballet flats
Ballet stilettos are very sexy for me
I love to wear high boots
Usually, I wear stockings
I love fishnet stockings, pantyhose, bodystockings, pants... whatever

del.icio.us